czwartek, 17 października 2013

Ocena skuteczności kinezyterapii w leczeniu zachowawczym dzieci ze skoliozą idiopatyczną I°-Katarzyna Latacka, Wojciech Hagner, Krystyna Nowacka

Wstęp: Skolioza idiopatyczna to trójpłaszczyznowe zniekształcenie kręgosłupa. Stanowi ona dość powszechny problem u dzieci i młodzieży. Aby zahamować i skorygować deformację konieczne jest szybkie jej wykrycie i znalezienie najbardziej efektywnego modelu postępowania.
Cel: Celem niniejszej pracy jest przedstawienie i porównanie wyniku badań prowadzonych w 2007 roku oraz na ich podstawie ocena efektywności kinezyterapii w leczeniu zachowawczym skoliozy idiopatycznej I° u dzieci prowadzonej w sposób indywidualny (I grupa) i prowadzonej w sposób grupowy (II grupa) oraz wykazanie skuteczności stosowanych w programie usprawniania ćwiczeń asymetrycznych.
Materiał i metody: Materiał niniejszej pracy stanowią badania zgromadzone w Katedrze i Klinice Rehabilitacji w szpitalu im. A. Jurasza w Bydgoszczy prowadzone wśród dwóch grup dzieci ze stwierdzoną skoliozą I° leczonych zachowawczo. W skład obu grup badawczych wchodziło 16 osób (I grupa – 13 dziewcząt i 3 chłopców, II grupa 10 dziewcząt i 6 chłopców). Wiek dzieci w chwili rozpoczęcia badania wynosił średnio 9 lat. Badanie wykonano dwukrotnie – na początku i na końcu prowadzonego usprawniania. Polegało ono na ocenie progresji skrzywienia na podstawie KBPC (Komputerowe Badanie Postawy Ciała).
Wyniki: Wyniki parametrów branych pod uwagę podczas komputerowego badania postawy ciała uległy poprawie w I grupie. W grupie II nastąpiła ich regresja.
Wnioski: Kinezyterapia jest skuteczną metodą leczenia zachowawczego dzieci ze skoliozą I° szczególnie jeśli jest prowadzona w sposób indywidualny. Ćwiczenia asymetryczne przynoszą duże korzyści terapeutyczne.
WSTĘP
Skolioza idiopatyczna jest zniekształceniem kręgosłupa zachodzącym w trzech płaszczyznach: czołowej, strzałkowej i osiowej. Jej etiologia niestety nie została jeszcze dokładnie poznana. Skrzywienie kręgosłupa stało się epidemią ostatnich lat. Ze względu na powszechność tego zjawiska oraz jego wagę i niesione konsekwencje powstało wiele teorii starających się wyjaśnić przyczynę i znaleźć źródło problemu, lecz żadna z nich nie jest w pełni wiarygodna (1, 2, 3). Najbardziej narażone na jej powstanie są dzieci w okresie przyspieszonego wzrostu: między 6 a 24 miesiącem życia, 5 a 8 oraz 11 a 14 rokiem życia. Wtedy tendencja do progresji skoliozy jest największa. Przeoczenie powstania i pogłębiania się wady w tym okresie znacznie pogarsza rokowanie wyleczenia.
Scoliosis Research Society podaje, że skolioza jest wygięciem kręgosłupa, którego kąt mierzony metodą Cobba, na zdjęciu rentgenowskim w projekcji przednio-tylnej w pozycji stojącej, wynosi przynajmniej 10°. Ze względu na wielkość kąta skrzywienia skoliozy dzieli się na skrzywienie I stopnia – gdy wielkość kątowa nie przekracza 30°, skrzywienie II stopnia – gdy mieści się ono w przedziale od 30° do 60°, skrzywienie III stopnia – o wielkości kątowej pomiędzy 60° a 90° oraz IV stopień skrzywienia powyżej 90° . Jeśli skolioza nie przekroczy wartości 40°-45° stosuje się leczenie zachowawcze polegające na systematycznej obserwacji, kinezyterapii oraz gorsetowaniu. Leczenie zachowawcze ma za zadanie zatrzymanie postępów skrzywienia, wyrównanie skrzywienia bądź jego zmniejszenie, usunięcie przykurczów więzadłowych i mięśniowych głównie w obrębie grzbietu i miednicy oraz wypracowanie nawyku prawidłowej postawy i poprawę ogólnej wydolności fizycznej. Leczenie operacyjne stosuje się u dzieci, które nie osiągnęły jeszcze dojrzałości kostnej i u których skolioza wg Cobbe’a przekroczyła kąt 40°-45°.
Aby zahamować i skorygować deformację oraz ograniczyć problemy, które mogą wyniknąć w przyszłości, konieczne jest szybkie wykrycie rozwijającej się skoliozy i znalezienie najbardziej efektywnych modeli postępowania w procesie usprawniania pacjentów, których ona dotyczy.
Celem niniejszej pracy jest:
ocena wpływu kinezyterapii prowadzonej w sposób systematyczny na wynik leczenia zachowawczego skoliozy idiopatycznej I°,
porównanie efektywności terapii prowadzonej indywidualnie z terapeutą z terapią prowadzoną grupowo,
wykazanie skuteczności ćwiczeń asymetrycznych w zahamowaniu progresji skrzywienia w obrębie kręgosłupa.
MATERIAŁ I METODY
Materiał niniejszej pracy stanowią badania zgromadzone w Katedrze i Klinice Rehabilitacji w szpitalu im. A. Jurasza w Bydgoszczy prowadzone w 2007 roku pod kierunkiem prof. dr hab. n. med. Wojciecha Hagnera. Obejmują one 2 grupy badawcze, tj. 32 pacjentów ze zdiagnozowaną skoliozą idiopatyczną I° stopnia. Średnia wieku badanych wynosiła 9 lat.
W skład pierwszej grupy badawczej wchodziło 16 pacjentów – 13 dziewcząt i 3 chłopców. Zajęcia korekcyjne prowadzone były 2 razy w tygodniu przez wyspecjalizowanego terapeutę metodą ćwiczeń asymetrycznych. Badani kontynuowali terapię również w domu w pozostałe dni tygodnia pod okiem opiekunów, których pomoc polegała na korekcji postawy i pozycji wykonywanych ćwiczeń.
Druga grupa badawcza obejmowała również 16 osób: 10 dziewcząt i 6 chłopców. Badani byli rehabilitowani bez indywidualnego nadzoru terapeuty w warunkach domowych pod okiem opiekuna i na gimnastyce korekcyjnej prowadzonej grupowo w szkole i innych ośrodkach.
Obie badane grupy ćwiczyły 5 razy w tygodniu przez 45 minut dziennie.
Podczas rocznej obserwacji dokonano dwóch badań kontrolnych, na początku i na końcu prowadzonego leczenia zachowawczego. Pacjentów obu grup poddano ocenie progresji skrzywienia na podstawie KBPC, czyli Komputerowego Badania Postawy Ciała. Urządzenie to jest najnowszą konstrukcją integrującą systemy analizy przestrzeni typu MORA/ISIS. Badanie opierało się na założeniach fotogrametrii. Jego wykonanie polegało na zebraniu pomiarów antropometrycznych z wykonanego zdjęcia badanej powierzchni, mającego postać mapy wysokościowej. Jej uzyskanie możliwe było dzięki urządzeniu wyświetlającemu na plecach badanego pacjenta linie o precyzyjnie określonych parametrach. Zniekształcenia wyświetlanych linii rejestrował komputer. Metoda była realizowana przez obserwację obrazu kamerą typu CCD, która przetwarzała go na sygnał cyfrowy. Podczas badania najpierw na ciele pacjenta zaznaczano punkty charakterystyczne, następnie stawiano go w odległości 2,5 m od urządzenia projekcyjnego w polu widzenia kamery. Komputer rejestrował automatycznie kilkadziesiąt zdjęć, z których wybierano najbardziej odpowiadające prawidłowemu ustawieniu pacjenta. Na jego podstawie oraz wprowadzanych danych pacjenta komputer podawał trójwymiarowe współrzędne badanej powierzchni oraz parametry określające postawę ciała w trzech płaszczyznach, wraz z graficznym przedstawieniem wyników.
W badaniu wzięto pod uwagę:
różnicę wysokości barków (parametr ten określa nachylenie linii łączącej bark prawy z lewym względem poziomu; wartość podana w milimetrach oznacza różnicę wysokości położenia barków),
różnicę wysokości dolnych kątów łopatek (parametr ten określa nachylenie linii łączącej lewy dolny kąt łopatki z prawym względem poziomu, wartość podana w milimetrach oznacza różnicę wysokości położenia kątów),
różnicę oddalenia dolnych kątów łopatek od kręgosłupa (parametr określa różnicę odległości od kręgosłupa lewej łopatki od prawej,)
kąt skręcenia miednicy (parametr określa nachylenie linii łączącej kolce biodrowe tylne-górne względem poziomu w płaszczyźnie strzałkowej),
różnicę wysokości trójkątów talii,
różnicę szerokości trójkątów talii.
Przed rozpoczęciem terapii w I grupie badawczej wśród 31% osób asymetria barków mieściła się w granicach normy, a po zakończeniu terapii u 38%. Procent osób z największą różnicą wysokości barków zmniejszył się z 31% na 13%. W II grupie badawczej prawidłową wartością tego parametru charakteryzowało się podczas pierwszego badania 74% osób, a podczas drugiego już tylko 31% badanych. Ponadto zwiększył się procent osób z największą asymetrią (wartość poza normą, >10 mm) z 13 % na 19% oraz ze średnim odchyleniem (wartość poza normą, 5-10 mm) z 13% na 50%.
W przypadku wysokości dolnych kątów łopatek na początku terapii w granicach normy mieściło się 56% badanych z I grupy, a na jej końcu 62%. Zmniejszeniu uległa również grupa z największą asymetrią z 38% na 19%. W grupie II pod wpływem prowadzonego usprawniania procent osób mieszczących się w granicach normy zmniejszył się z 68% na 37%. Zwiększył się również udział procentowy osób o największym odchyleniu z 13% na 38% oraz o średnim odchyleniu z 19% na 25%.
Różnica odległości dolnych kątów łopatek od kręgosłupa wśród pacjentów z I grupy pod wpływem rehabilitacji nie uległa zmianie. W grupie II nastąpiło obniżenie procentowej ilości badanych z prawidłowym wynikiem z 50% na 31%, oraz ze średnim odchyleniem z 19% na 44%. Procent badanych z największym odchyleniem wzrósł z 31% na 25%.
Różnicę wysokości kątów talii w granicach normy na początku rehabilitacji miało 25% osób w I grupie. Po upływie roku 44%. Grupa osób z największą asymetrią zmniejszyła się o 25%. W grupie II na początku w granicach przyjętych za normę znalazło się 62% osób, po terapii ilość procentowa tych osób uległa zmniejszeniu do 19%. Udział procentowy osób o największym odchyleniu zwiększył się z 19% na 38%, oraz z zakresu 5-10 mm z 19% na 43%.
Pod wpływem rocznej terapii w I grupie badawczej procent pacjentów z różnicą szerokości kątów talii w granicach normy zwiększył się z 19% na 63%, a w grupie II z 31% na 50%. Procent osób z największą asymetrią w I grupie uległ obniżeniu z 56% na 31%, a w II grupie z 56% na 19%.
Prawidłowy kąt nachylenia miednicy podczas pierwszego badania w I grupie badanych miało 67% osób, a podczas drugiego badania już 81% osób. W grupie tej uległa także zmniejszeniu grupa osób z asymetrią od 5° do 10° z 33% na 19%. W grupie II procent osób z prawidłowym kątem pochylenia miednicy zmniejszył się z 94% na 87%, wzrósł natomiast procent osób ze średnim odchyleniem z 6% na 13%.
WYNIKI
Szybki rozwój środowiska oraz nieodpowiedni tryb życia społeczeństwa wywierają niekorzystny wpływ na organizm człowieka, prowadząc do zaburzeń w budowie, postawie ciała mogących odbić się na funkcjonowaniu narządów wewnętrznych, co wyjaśnia stwierdzenia, że skolioza jest chorobą ogólnoustrojową. Ciągłe nią zainteresowanie świadczy o powszechności tego problemu. Od wielu lat prowadzi się badania, które jednoznacznie wskazałyby najskuteczniejszy model leczenia.
Podsumowując rezultat przeprowadzonego porównania i analizy wyników badań wpływu kinezyterapii na leczenie zachowawcze dzieci ze skoliozą idiopatyczną I°,
zgromadzonych w Katedrze i Klinice Rehabilitacji w szpitalu im. A. Jurasza w Bydgoszczy, prowadzonych w 2007 roku, stwierdza się jej efektywność, szczególnie gdy jest ona prowadzona w sposób indywidualny metodą ćwiczeń asymetrycznych. Ćwiczenia te wzmacniają mięśnie przykręgosłupowe, mięśnie grzbietu i stawów obwodowych. W pierwszej kolejności prowadzą one do rozciągnięcia mięśni po wypukłej stronie skrzywienia, a następnie skracają i wzmacniają mięśnie po stronie wypukłej. „W zależności od położenia wygięcia stosuje się ćwiczenia sterowane górną częścią kręgosłupa i obręczą barkową, albo sterowane dolnym odcinkiem kręgosłupa i miednicą. W treningu wzmacniającym ćwiczenia są oparte na pełnym skurczu, a rozciągnięciu niepełnym”. Zbliżenie przyczepów mięśniowych uzyskuje się poprzez skośne ustawienie miednicy i barków oraz derotacyjne ustawienie kręgosłupa. Błędem jest wykonywanie ćwiczeń z niepełnym skurczem, a z pełnym rozciąganiem. Przykurczone grupy mięśniowe rozciąga się metodą poizometrycznej relaksacji mięśni, w odpowiednich, izolowanych pozycjach wyjściowych. Aby rozluźnić napięte mięśnie stosuje się również masaż. Wg Nowotnego ćwiczenia symetryczne stosowane aby wzmocnić mięśnie długie grzbietu mogą spowodować progresję skrzywienia.
Bardzo ważne jest indywidualne podejście do każdego pacjenta, w zależności od wartości skrzywienia, z możliwością ciągłego monitorowania jego postawy. Bardzo istotnym elementem terapii jest uświadomienie osób ze skoliozą o powadze ich przypadłości. Im wyższy poziom świadomości pacjenta, tym większa współpraca z terapeutą i jednocześnie lepsze wyniki leczenia.
Terapia grupowa nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty terapeutyczne. Najprawdopodobniej jest to związane z brakiem nadzoru podczas wykonywanych ćwiczeń, przyjmowaniem nieprawidłowej pozycji w ich trakcie. Ponadto skolioza jest schorzeniem, które za każdym razem wymaga innego podejścia. Omówione w tej pracy badania potwierdziły, że osoby ćwiczące indywidualnie osiągają zdecydowanie lepsze efekty terapeutyczne, a zajęcia grupowe mogą prowadzić do pogłębienia deformacji kręgosłupa. Efektywny model postępowania w przypadku zachowawczego leczenia skolioz idiopatycznych I° stanowi zatem kinezyterapia prowadzona w sposób indywidualny metodą ćwiczeń asymetrycznych.
Dzieci i młodzież, u których stwierdzono skoliozę idiopatyczną I° powinny być zachęcane do aktywności fizycznej. Należy zadbać również o właściwy ich odpoczynek oraz odżywianie.
WNIOSKI
1. Na podstawie uzyskanych wyników badań stwierdza się znaczną wartość kinezyterapii w leczeniu zachowawczym skolioz idiopatycznych I°, która pozwala zahamować progresję schorzenia, bądź zmniejszyć wartość schorzenia.
2. Analiza wyników badań pozwala stwierdzić, że kinezyterapia prowadzona w sposób indywidualny przez wykwalifikowanego terapeutę jest znacznie efektywniejsza.
3. Na podstawie analizy wyników badań stwierdza się również, że stosowanie ćwiczeń asymetrycznych przynosi duże korzyści terapeutyczne.
materiał z: http://actabalneologica.pl/pl/articles/item/17121/ocena_skutecznosci_kinezyterapii_w_leczeniu_zachowawczym_dzieci_ze_skolioza_idiopatyczna_i

poniedziałek, 29 lipca 2013

odpowiedź dla wielu o leczeniu kręgosłupa w Warszawie u dr Michalskiego

Wielu z Was ma pretensje, że piszę o powikłaniach, bo uważacie, że jak Michalski z Warszawy zepsuje leczenie, to powinno się zamieść sprawę pod dywan i udawać, że nic się nie stało. Rozumiem, że powinnam udawać, że nic mi się nie stało i jak już po 1 operacji u Michalskiego z września 2000r. (dokładnie-zostałam przyjęta do szpitala 18 września 2000r., a zoperowano mnie 25 września 2000r.) i od tamtego czasu biorę Tramal. Pierwsze opakowanie Tramalu zaczęłam brać tuż po wyjściu ze szpitala, bo receptę dano razem z wypisem i moja mama po wypisie od razu wykupiła lek w aptece, a kolejne recepty wydawano w przychodni. Po cudownej operacji nie mogłam chodzić do szkoły, to miałam nauczanie indywidualne. Nawet 2-3 lata po operacji nie mogłam iść na przystanek autobusowy, nie mogłam przejść nawet 100 metrów, nie mogłam iść do szkoły, nie chodziłam do Kościoła. Moja matka jeździła na kolonie z dziećmi i po operacji raz mnie zabrała na kolonie, bo dopłaciła za mnie grosze. Skończyło się to tym, że całe 2 tygodnie kolonii siedziałam w pokoju, nawet nie wychodziłam na plażę, a w domu to przynajmniej mogłabym oglądać telewizję. Nie mogłam chodzić na wycieczki, zwłaszcza jak były wycieczki piesze na zasadzie, żeby iść na piechotę na wieś, która jest obok, bo były zabytki, trzeba było iść ponad 2km w jedną stronę i nie brano autokaru, bo przecież jak dzieci się przejdą, to później będą spokojniejsze, bo w obie strony będzie ok. 5 km. Nie mogłam nigdzie jeździć z dziećmi, bo nawet jak jakiś autokar/bus zabierze dzieci na wycieczkę, to przecież trzeba będzie wysiąść i kawałek się przejść, a ja nie dam rady chodzić, więc to nie miałoby sensu, bo co by się ze mną zrobiło jakby kierowca wszystkich wysadził, zrobiłoby się jakąś wycieczkę po innej miejscowości, kierowca wysadziłby dzieci i wychowawców z kierownikiem kolonii w punkcie A, po wycieczce kierowca zabrałby wszystkich z punktu B i jakby mnie przetransportowano po miejscowości po wszystkich punktach wycieczki i na miejsce, gdzie kierowca autokaru odbierałby wszystkich? Sorry, ale ja teraz sobie siedzę w domu na tyłku, cudem zrobiłam maturę, chociaż nauczyciele odradzali mi pisanie matury. I co? Maturę robiłam w maju 2009r. ZUS dął mi rentę, dostałam zasiłek pielęgnacyjny i nawet jakbym chciała pracować, to żaden lekarz medycyny pracy nie wydałby mi zaświadczenie, bo prawda jest taka, że jakby lekarz medycyny pracy dał mi zgodę na pracę, a coś mi się stało w pracy, to wtedy lekarz ponosi odpowiedzialność. A przecież ja nawet nie jeździłabym do pracy, bo chodząc do pracy trzeba wyjść z domu od poniedziałku do piątku, iść na przystanek autobusowy, jechać do pracy, jak dojedzie się pod pracę, to trzeba trochę iść od przystanku do miejsca pracy, bo autobusy i tramwaje nie stają tuż pod wejściem do pracy. A w pracy spędza się kilka godzin dziennie. A przecież w pracy nie da się leżeć w łóżku, tylko trzeba albo cały czas siedzieć albo cały czas się jest na nogach, w niektórych zawodach trzeba bez przerwy chodzić itp. Nie da się zrobić tak, żeby całymi dniami leżeć w łóżku w domu i jednocześnie wykonywać pracę. Ja w domu nawet nie robię zakupów, bo zakupy robi i przynosi moja 81letnia babcia. Ja sama nie mogę nawet się wykąpać, tylko babcia pomaga mi z kąpielą. Wszystko inne robi także babcia-sprzątanie w domu, robienie zakupów itp. Jak jadę do lekarza, to kończy się to na przejażdżce taksówką albo żebrze się po sąsiadach, ale sąsiad nie podwiezie za darmo, jak jest krótka jazda, to trzeba w zamian kupić flaszkę wódki w prezencie, a że ja nie mogę iść do sklepu, to babcia musi lecieć i kupić flaszkę, taka opłata za podwiezienie. A jak sąsiad ma podwieźć mnie trochę dalej do lekarza, to trzeba mu zapłacić kasę i kończy się na tym, że babcia jedzie, siada z przodu samochodu, a ja jestem na tylnych siedzeniach i kładę się. A jak jechało się do Michalskiego, to taksówka podwoziła mnie i babcię do dworca PKP, jechało się pociągiem i ja leżałam w drodze, a taksówka podwoziła mnie i babcię od dworca PKP do gabinetu Michalskiego i tak samo się wracało. Na początku wierzyłam Michalskiemu, że naprawi mi kręgosłup. Było ,,super” jak przed jedną operacją miałam konsultację anestezjologiczną dzień przed operacją i pielęgniarka mi wręczyła kartotekę, żebym czekała na anestezjologa razem z kartoteką. No i trochę trzeba było czekać, bo było paru pacjentów do skonsultowania, a ja byłam ostatnia. Więc otworzyłam kartotekę i zaczęłam ją przeglądać. Zobaczyłam kartki z opisami operacji kręgosłupa, gdzie były opisy operacji, pieczątki lekarzy, którzy przeprowadzali operację i były podpisy lekarzy, którzy robili operację. Michalski wciskał kit, że to rzekomo on robił operację-przed operacją w ogóle go nie widziałam, ale machnęłam ręką, myślałam, że przyjdzie tuż przed operacją. Ale wyszło, że Michalski w ogóle nie był w tym dniu w Instytucie Matki i Dziecka, jest tam raz na jakiś czas, nie przychodzi codziennie do tego szpitala, tylko jest raz na jakiś czas. A poza tym w kartotece było napisane jak byk, że operację przeprowadzał chirurg ogólny wraz z rezydentem, który jest dopiero lekarzem ogólnym i uczy się na ortopedę. A sorry, ale kartoteka nie może kłamać i jeżeli jest wpisane, że taki i taki lekarz robił operację to tak musi być i każdy lekarz był wymieniony z imienia i nazwiska oraz lekarze podbili się pieczątkami i jeden miał napisane, że jest specjalistą chirurgii ogólnej, a drugi to tylko lekarz medycyny bez żadnej specjalizacji. Poza tym nawet czytałam opis operacji. Nawet jak Michalski wciskał mi kit, że w lipcu zeszłego roku zrobił mi odbarczanie jednego korzenia nerwowego. A ta cała operacja była g… warta, bo czas od kiedy zabrano mnie na salę operacyjną do czasu aż mnie przywieziono z sali operacyjnej na oddział,  to niecała godzina, a trzeba wziąć pod uwagę, że w tym czasie anestezjolog musi mnie przygotować do operacji, trzeba doliczyć czas na rozcięcie mnie i zaszycie mnie, założyć opatrunek, anestezjolog musiał mnie wybudzić, więc pomyślcie ile czasu lekarz miał na zrobienie czegokolwiek. Dowiedziałam się, że Michalski tylko wszedł na salę operacyjną i z niej wyszedł po krótkiej chwili, ale nic nie zrobił, resztę odwalał inny lekarz. A mnie zapewniał, że on wszystko zrobił i to on dokończył operację, a babcia mnie zapewniała, że Michalski po chwili wyszedł z sali operacyjnej i rozmawiał z babcią, a później mnie wywieziono z sali operacyjnej i wychodził inny lekarz. Okazało się, że jedynie mnie rozcięto i zaszyto, bez robienia czegokolwiek. Miałam badania i kilku lekarzy otwarcie mi mówiło, że Michalski zrobił mnie w balona. Poza tym konsultował mnie jeden lekarz ze szpitala, kumpel Michalskiego i po rozmowie z tamtym lekarzem wyszło, że Michalski nic nie robi ze mną. Wyszło, że Michalski totalnie nie ma pomysłu co robić, szpital jest słabo wyposażony itp. Nawet kumpel Michalskiego ze szpitala doradzał mi operację w innym szpitalu i mam uciekać od Michalskiego. Poza tym wielki Michalski jest po operacji bioder, po wstawianiu endoprotez bioder i ma problem ze staniem przy operacji. Poza tym super Michalski jak coś robił np. kilka lat temu, to się nie popisał. Nawet pierwsza operacja u Michalskiego nie była fajna, bo zostałam uziemiona w domu. Ja nawet nie mogłam iść do sklepu spożywczego. Poza tym Michalski sam się popisał jak mi podawał liczbę stopni, raz twierdził, że przed operacją skoliozy miałam 78 stopni w odcinku piersiowym i 64 w lędźwiowym, a po operacji niecałe 10 stopni, a po 10latach nagle mu się zmieniło i po 10latach powiedział, że jak mnie operował na skoliozę, to miałam 90 stopni w odcinku piersiowym i 90 stopni w odcinku lędźwiowym. Najlepsze, że jak na podstawie zdjęcia rtg twierdził, że mnie super naprostował i że mam niecałe 10 stopni, to inni lekarze wyliczali stopnie z tego samego zdjęcia rtg, na którym wyszło, że w odcinku piersiowym mam 45 stopni, a w lędźwiowym 28 stopni-nie wiem gdzie on widział niecałe 10 stopni. Nie wiem gdzie on widział takie małe wartości. Poza tym w ogóle nie patrzył na to, że 10latka bierze Tramal, że nie mogę iść do szkoły, że nie mogę dojść do końca ulicy i że jest cyrk z dojazdem do niego. W ogóle nic nie mówił na fakt, że nie mogę nawet przejść 100 metrów i że muszę jechać na leżąco w pociągu. Jakoś dopiero neurolog się zainteresował problem z trzymaniem moczu, bo Michalski w ogóle nie zajął się tym kłopotem. Nawet neurolog się dziwił, że od lat mam problemy z trzymaniem moczu, które są od kłopotów po operacjach Michalskiego i potrafię sikać pod siebie, a Michalski się nie zainteresował tym, chociaż to trwa od lat. Po prostu Michalski kasował forsę i mówił, że jest ok. Ja jak durna wierzyłam jak mi gadał, że przecież muszę poczuć ulgę po operacji, a nic nie naprawiano, tylko narobiono mi nowych zrostów uciskających na kolejne nerwy co wywołuje dodatkowy ból. Poza tym okazało się dopiero po fakcie, że Michalski robił obiecanki cacanki, że zrobi jedną operację, której nie umie i nie ma nawet odpowiedniego sprzętu i dużo obiecywał, a jak żądałam od niego, żeby zrobił co obiecał, to tylko były spięcia i wychodziłam z płaczem z gabinetu. Później gadał, że jeszcze nie czas itp. A dopiero w nerwach wyszło, że on nie ma nawet sprzętu w szpitalu i wcześniej nie robił takich operacji, tylko zbyt pochopnie dał obietnicę, a wielki Michalski nie wie jak się wycofać z obietnicy. Muszę przez niego latać po innych lekarzach i pytać czy ktoś inny zrobi coś z tym syfem po Michalskim czy ktokolwiek coś mi poradzi. To przez niego biorę silne opioidowe leki przeciwbólowe, brałam kiedyś Transtec-30 razy silniejszy od Morfiny, do którego lekarze dokładają Morfinę itp. Poza tym tyle co ja się namęczę, to tylko ja wiem co przeżyłam i co czuję. Poza tym to ja wiem co za syf jest przez Michalskiego. Jakby nie on, tylko za leczenie od początku do końca wziąłby się kto inny, to mogłabym być zdrowsza. Poza tym lekarze mówią, że to co wyrabiał Michalski od początku jest złe i nawet pierwsza operacja Michalskiego była źle zrobiona i operacji skoliozy u 10letniego dziecka tak się nie robi. To ja się męczę, mam bóle, nie wychodzę z domu, leżę w łóżku, nie mogę robić szkół policealnych, kursów zawodowych, studiów, nie mogę pracować, iść do kina, na basen itp. A jak babcia umrze, to przyjdzie mi się zabić, bo przecież nie kupię nawet chleba, nawet sama się nie umyję, nie upiorę ubrań, nie posprzątam w domu itp. Ja nic nie mogę robić, nie mogę nawet stać przy umywalce, żeby umyć zęby. A Michalski oczywiście nic nie doradzał jak mówiłam, że jest gorzej. Po leczeniu u Michalskiego doszło do pogorszenia mojego stanu zdrowia co jest udokumentowane m. in. badaniami i będę o tym mówić, ponieważ to jest prawda. Jeszcze jakiś czas temu ja mu ufałam, ale po takich cyrkach ja już mu nie wierzę i po tym co się dowiedziałam, do jakiego stanu doprowadził mnie Michalski itp., to po prostu nie ma sensu mu wierzyć. Może kilka lat temu komuś pomógł, wtedy facet jest ok wobec pacjenta. Ale gorzej jest jak coś zepsuje, coś mu nie idzie, kłamie itp. Wtedy pacjent powinien uciekać jak najprędzej, bo jak doszło do pogorszenia stanu zdrowia, to nic mi nie poprawił.

środa, 17 lipca 2013

złamanie kręgosłupa-definicja, przyczyny, objawy, ryzyko złamania, stawianie diagnozy, leczenie, ryzyko podczas leczenia, oczekiwania względem metody leczenia, dobór leczenia

Definicja

Złamanie kręgosłupa (kompresyjne) występuje wtedy, gdy jeden z kręgów zostaje złamany lub zapada się.

Przyczyny

Ubytek masy kostnej może prowadzić do zapadania się lub złamań kręgów. Pierwotna osteoporoza i menopauza nie są jedynymi przyczynami utraty masy kości. Choroba nowotworowa, chemioterapia, radioterapia, nadczynność tarczycy i przewlekłe stosowanie kortykosteroidów również powodują ubytek masy kostnej i wzrost ryzyka złamania.

Objawy

Złamanie kręgosłupa może sygnalizować nagłe pojawienie się bólu lub przewlekły, tępy ból pleców. Jeśli dłużej niż przez kilka dni cierpisz na ból pleców, spotkaj się z lekarzem. Śledź swoją postawę i wzrost. Rutynowo mierz swój wzrost w gabinecie lekarza. Złamania kręgosłupa może spowodować zapadnięcie się kręgów, a zatem obniżenie wzrostu.
Wielokrotne złamania kręgosłupa mogą prowadzić do zmian postawy lub wytworzenia garbu. Zmniejszenie wzrostu lub pojawienie się garbu może sygnalizować złamanie kręgosłupa.

Czynniki ryzyka

Przebycie złamania kręgosłupa znacznie zwiększa zagrożenie kolejnym złamaniem. Z upływem czasu wielokrotne złamania mogą zaburzyć układ kręgosłupa, co spowoduje pochylenie się ku przodowi (wdowi garb). Skrzywienie kręgosłupa ku przodowi może stać się na tyle duże, że zaburzy równowagę, a ucisk na klatkę piersiową utrudni oddychanie, jedzenie lub spanie.1 2 Inne czynniki ryzyka obejmują wiek, płeć i styl życia.

Diagnoza

Nowy lub nietypowy ból pleców należy niezwłocznie zgłosić lekarzowi. Wczesna diagnoza pozwoli na rozważenie wielu metod leczenia.. Badania fizykalne i radiologiczne pomogą wykryć rzeczywistą przyczynę i ewentualnie wykluczyć złamanie kręgosłupa.


Możliwości leczenia złamań kręgosłupa

Leżenie i leki mogą złagodzić ból, ale nie zrekonstruują złamanego kręgosłupa. Jeśli zdiagnozowano u Ciebie złamanie kręgosłupa spowodowane osteoporozą, chorobą nowotworową lub łagodnym guzem, firma Medtronic proponuje Ci innowacyjną metodę leczenia.

Leczenie zachowawcze

Leczenie zachowawcze bólu pleców i/lub złamania kręgosłupa to kilka dni leżenia w łóżku z lekami przeciwbólowymi, rzadziej gorset. Może zredukować ból, ale nie zrekonstruuje ani nie złoży złamanej kości.

Kyfoplastyka balonowa 

 Jeśli kość jest złamana, celem leczenia jest stabilizacja złamania i przywrócenie kości jej prawidłowej pozycji anatomicznej.

Kyfoplastyka balonowa KYPHON® jest minimalnie inwazyjnym zabiegiem, który może zrekonstruować złamany krąg w kręgosłupie i zredukować objawy bólowe. Nazwa zabiegu pochodzi od balonów ortopedycznych używanych do podniesienia złamanej kości w celu przywrócenia jej prawidłowej pozycji anatomicznej.

 Kyfoplastyka balonowa KYPHON jest minimalnie inwazyjnym zabiegiem rekonstrukcji złamanego kręgosłupa. Zabieg chirurgicznego leczenia złamania kręgosłupa za pomocą kyfoplastyki balonowej trwa około godziny (na jeden poziom)i zazwyczaj wymaga krótkiej hospitalizacji. 

 Kyfoplastyka balonowa KYPHON może zredukować lub wyeliminować ból pleców spowodowany złamaniem kręgosłupa, może także zrekonstruować wysokość trzonu kręgu.2 Wykazano, że leczenie za pomocą kyfoplastyki balonowej KYPHON ma niski wskaźnik powikłań, ale – jak w przypadku innych zabiegów operacyjnych – pozostaje ryzyko związane z samym zabiegiem, łącznie z wystąpieniem poważnych powikłań. Ten zabieg nie jest przeznaczony dla każdego; konieczne jest zalecenie lekarza. Należy skonsultować się z lekarzem i wraz z nim rozważyć ryzyko i korzyści zastosowania tej metody leczenia. 



Kręgosłup dorosłego człowieka jest kolumną złożona z 33 kości, które chronią rdzeń kręgowy i umożliwiają utrzymywanie pozycji pionowej. Każdy kostny segment kręgosłupa zwany jest kręgiem.
Złamanie kręgosłupa oznacza, że jeden z kręgów jest pęknięty lub się zapadł. Rozległość pęknięcia może być różna, począwszy od niewielkiego złamania bez przemieszczenia do całkowitego zapadnięcia się trzonu kręgu.
Gdy kość ulega złamaniu, może się pojawić miejscowy obrzęk, często występuje ból. W przypadku kręgosłupa obrzęk i zmiana położenia może drażnić przyległe tkanki i nerwy. Uszkodzenie nawet jednego kręgu może zmienić położenie całego kręgosłupa, co upośledza rozłożenie wagi ciała wzdłuż kręgosłupa i przygotowuje grunt pod kolejne złamanie.
Kyfoplastyka balonowa KYPHON® jest minimalnie inwazyjnym zabiegiem, który może zrekonstruować złamania kręgosłupa. Leczenie operacyjne jednego poziomu za pomocą kyfoplastyki balonowej trwa około godziny i zazwyczaj wymaga krótkiej hospitalizacji.
Kyfoplastyka balonowa KYPHON może zredukować lub wyeliminować ból pleców spowodowany złamaniem kręgosłupa, może także zrekonstruować wysokość trzonu kręgu i właściwe ułożenie kręgosłupa. Wczesne i skuteczne leczenie (stabilizacja złamanej kości) może zredukować konsekwencje złamania kręgosłupa, zwłaszcza związane z innymi metodami leczenia, np. długotrwałe leżenie w łóżku lub stosowanie leków przeciwbólowych.
Inne korzyści to systematyczna poprawa ruchomości, poprawa zdolności wykonywania codziennych zajęć i poprawa jakości życia. Wykazano co prawda, że leczenie za pomocą kyfoplastyki balonowej KYPHON ma niski wskaźnik powikłań, ale – jak w przypadku innych zabiegów operacyjnych – ryzyko jest związane z samym zabiegiem, do wystąpienia poważnych powikłań włącznie. Zabieg nie jest przeznaczony dla każdego; konieczne jest zalecenie lekarza. Skonsultuj się z lekarzem, aby wspólnie z nim rozważyć ryzyko i korzyści.


 Korzyści
Wykazano, że za pomocą kyfoplastyki balonowej KYPHON® można zrekonstruować wysokość trzonu kręgu i przeprowadzić korekcję zniekształcenia trzonu kręgu. Dodatkowe korzyści to:1-3
  • znaczna i ciągła redukcja bólu pleców
  • znaczna rekonstrukcja wysokości trzonu kręgu
  • znaczna i ciągła poprawa jakości życia
  • znaczna i ciągła poprawa mobilności
  • znaczna i ciągła poprawa zdolności wykonywania codziennych czynności
  • znaczna redukcja liczby dni w miesiącu, podczas których pacjent pozostaje w łóżku z powodu bólu pleców
  • znaczna i ciągła redukcja liczby dni w miesiącu, podczas których ból przeszkadza pacjentowi w wykonywaniu codziennych czynności.
Liczne badania udokumentowały pozytywne wyniki leczenia za pomocą kyfoplastyki balonowej KYPHON w czasie okresu kontrolnego co najmniej 2 lat.

Ryzyko

Wykazano, że leczenie za pomocą kyfoplastyki balonowej KYPHON ma niski wskaźnik powikłań, ale – podobnie jak w przypadku większości zabiegów operacyjnych – mogą wystąpić poważne zdarzenia niepożądane, nawet śmiertelne, łącznie z zawałem mięśnia sercowego, zatrzymaniem akcji serca, udarem i zatorem (na skutek przemieszczania się do płuc lub do serca skrzepów krwi, tłuszczu lub cementu kostnego). Ryzyko obejmuje także infekcję; wyciek cementu kostnego do mięśni i tkanek otaczających rdzeń kręgowy i uraz nerwu, który w rzadkich przypadkach powoduje paraliż; przeciek cementu kostnego do naczyń krwionośnych wywołujący ich uszkodzenie, do płuc i/lub serca. Zabieg nie jest przeznaczony dla każdego; konieczne jest zalecenie lekarza. Skonsultuj się z lekarzem, aby wspólnie rozważyć ryzyko i korzyści.

Zabieg

 
W kyfoplastyce balonowej KYPHON® wykorzystuje się balony ortopedyczne i cement kostny do zrekonstruowania złamanego kręgosłupa. Zabieg stabilizuje złamany krąg przez wytworzenie wewnętrznego odlewu. Wielu pacjentów bezpośrednio po zabiegu informuje o złagodzeniu bólu spowodowanego złamaniem i wzroście mobilności.

Czy ta metoda jest dla Ciebie odpowiednia?

Rozważając ewentualność zastosowania tej metody, należy pamiętać, że co prawda kyfoplastyka balonowa KYPHON® ma niski wskaźnik powikłań, ale poważne powikłania mogą wyniknąć z samego zabiegu, jak w przypadku każdego zabiegu operacyjnego.
Wykazano, że kyfoplastyka balonowa KYPHON jest korzystna dla pacjentów, u których jest możliwa rekonstrukcja wysokości trzonu kręgu. Należy skonsultować korzyści i ryzyko związane z tym zabiegiem, aby podjąć świadomą decyzję.

Zabieg operacyjny: czego oczekiwać?

Kyfoplastyka balonowa KYPHON jest minimalnie inwazyjnym zabiegiem, trwa około godziny (na każdy leczony poziom złamania). Może być wykonana w warunkach szpitalnych lub ambulatoryjnych, w zależności od stanu zdrowia pacjenta. 

Wybór leczenia

Złamanie kręgosłupa (zwane również kompresyjnym złamaniem kręgosłupa) występuje wtedy, gdy jeden z kręgów ulega złamaniu lub zapada się. U większości pacjentów ze złamaniem kręgosłupa podłożem choroby jest Osteoporoza, która powoduje utratę wytrzymałości i stabilności kości.
Utrata kości może być także skutkiem ubocznym stosowania kortykosteroidów i niektórych metod leczenia nowotworów oraz trybu życia ( palenie tytoniu, brak aktywności i niskie spożycie wapnia).
Kości w kręgosłupie różnią się od kości w innych częściach szkieletu. Kości nóg np. są sztywniejsze i mają większą gęstość niż kości kręgosłupa. Silne, o wysokiej gęstości, wytrzymują gwałtowne ruchy. Kości kręgosłupa mają niższą gęstość i są bardziej „gąbczaste”, a zatem bardziej podatne na złamania.
Kyfoplastyka balonowa KYPHON® jest metodą leczenia odpowiednią dla pacjentów, u których występują bóle pleców lub deformacja w związku ze złamaniem/złamaniami kręgosłupa. Po badaniu fizykalnym lekarz może zlecić wykonanie badań obrazowych, jak badanie radiologiczne lub za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI), aby potwierdzić diagnozę.
Pacjenci zwykle najpierw są badani przez lekarza pierwszego kontaktu i otrzymują skierowanie do specjalisty. Po leczeniu za pomocą kyfoplastyki balonowej KYPHON pacjent jest ponownie kierowany do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej w celu leczenia choroby podstawowej.
Po zabiegu większość pacjentów informuje o złagodzeniu bólu i poprawie mobilności.
Wykazano, że leczenie za pomocą kyfoplastyki balonowej KYPHON ma niski wskaźnik powikłań, ale – jak w przypadku większości zabiegów operacyjnych – mogą po nim wystąpić poważne zdarzenia niepożądane, nawet śmiertelne, łącznie z zawałem mięśnia sercowego, zatrzymaniem akcji serca, udarem i zatorem (na skutek przemieszczania się skrzepu krwi, tłuszczu lub cementu kostnego do płuc lub do serca). Ryzyko obejmuje także infekcję; wyciek cementu kostnego do mięśni i tkanek otaczających rdzeń kręgowy i uraz nerwu, który – w rzadkich przypadkach – może spowodować paraliż; przeciek cementu kostnego do naczyń krwionośnych wywołujący uszkodzenie naczyń krwionośnych, płuc i/lub serca. Zabieg nie jest odpowiedni dla każdego; konieczne jest zalecenie lekarza. Skonsultuj się z lekarzem, aby rozważyć ryzyko i korzyści wynikające z zastosowania tej metody leczenia.


Przed zabiegiem

Przed zabiegiem zostaną przeprowadzone badania (fizykalne i obrazowe, jak badanie radiologiczne), aby móc precyzyjnie określić lokalizację złamania.

Podczas zabiegu

Pod kontrolą radiologiczną za pomocą zgłębnika wykonuje się wąski kanał wiodący do złamanej kości. Następnie przez zgłębnik wprowadza się do trzonu kręgu mały balon ortopedyczny. Nacięcie ma około 1 centymetra długości.
Zazwyczaj używa się dwóch balonów, po jednym z każdej strony trzonu kręgu, aby wesprzeć kość ustawianą w prawidłowej pozycji i zwiększyć szanse korekcji zniekształcenia.
Następnie balon jest ostrożnie napełniany w celu uniesienia zapadniętego trzonu kręgu i przywrócenia go do prawidłowej pozycji anatomicznej. Napełnienie balonu przesuwa miękką wewnętrzną część kości do ściany trzonu kręgu; wewnątrz kręgu powstaje jama. Do jamy wprowadza się cement kostny, aby ustabilizować złamanie.
Po ustawieniu trzonu kręgu w prawidłowej pozycji balon jest opróżniany i usuwany. Jama jest wypełniona gęstym cementem kostnym, który stabilizuje złamanie. Cement kostny tworzy wewnętrzny odlew, który utrzymuje trzon kręgu we właściwym miejscu.
Leczenie operacyjne jednego poziomu za pomocą kyfoplastyki balonowej KYPHON trwa około godziny. Zabieg wymaga zwykle krótkiej hospitalizacji, zależnie od ogólnego stanu zdrowia pacjenta.

Po zabiegu

Po zabiegu najprawdopodobniej zostaniesz przeniesiony na salę pooperacyjną, na obserwację.
Zwykle pacjenci opuszczają szpital następnego dnia; czasem jest konieczna krótka hospitalizacja.
Po powrocie do domu wrócisz do normalnych zajęć, ale będziesz postępował zgodnie z instrukcjami lekarza.

niedziela, 14 lipca 2013

choroba zwyrodnieniowa krążka międzykręgowego, definicja, objawy

Wszystko, co robisz w trakcie dnia w pozycji siedzącej lub stojącej, stanowi sprawdzian zdolności kręgosłupa do utrzymania masy ciała. Mogą wystąpić drobne urazy krążka międzykręgowego, niepowodujące bólu w chwili ich powstawania. Powtarzane, codzienne obciążenia i niewielkie urazy mogą się z czasem kumulować i mogą zacząć wywierać niekorzystny wpływ na poszczególne krążki międzykręgowe. Ostatecznie mogą one zacząć wykazywać oznaki zużycia i stopniowo ulegać zmianom zwyrodnieniowym. Zwyrodnienie krążków międzykręgowych w obrębie kręgosłupa może powodować wiele bolesnych dolegliwości.

Mogą zacząć się tworzyć ostrogi kostne, niekiedy nazywane osteofitami, wokół przestrzeni, w której znajduje się krążek międzykręgowy
Mogą one również powstawać wokół stawów międzykręgowych, co może być wynikiem próby ograniczenia przez organizm nadmiernej ruchomości w danym odcinku kręgosłupa. Ostrogi kostne mogą stać się problemem, gdy zaczną wrastać do kanału kręgowego i uciskać na rdzeń kręgowy i nerwy rdzeniowe. Ten stan jest nazywany stenozą kanału kręgowego.

 Najczęstszym wczesnym objawem choroby zwyrodnieniowej krążka międzykręgowego jest ból kręgosłupa, który promieniuje do pośladków i górnej części ud. Gdy lekarze mówią o chorobie zwyrodnieniowej krążka międzykręgowego, mają na myśli ogółem różne dolegliwości ze strony kręgosłupa, które zaczynają się od uszkodzenia krążka międzykręgowego, jednak ostatecznie rozszerzają się na wszystkie części kręgosłupa. Do zaburzeń, które są wynikiem zwyrodnienia krążka międzykręgowego, nalezą ból dyskogenny i wypukliny krążków międzykręgowych.

stenoza kanału kręgowego, definicja, objawy

Stenoza kanału kręgowego polega na zwężeniu obszaru, w którym rdzeń kręgowy przebiega przez kręgosłup. Może do niej dojść w związku z procesem starzenia się lub w związku ze zwyrodnieniem kości kręgosłupa, przy czym może ona spowodować ból pleców i nóg, pojawiający i ustępujący się w trakcie wykonywania takich czynności, jak marsz. Zwężenie może się pojawić w każdym odcinku kręgosłupa, chociaż najczęściej obserwuje się je w odcinku lędźwiowym. Stenoza kanału kręgowego występuje na ogół u osób w wieku powyżej 60 lat. Może jednak również występować u młodszych osób, z nieprawidłowo wąskim kanałem kręgowym od urodzenia.

Wszystko, co doprowadza do zwężenia kanału kręgowego, naraża rdzeń kręgowy i nerwy rdzeniowe na ryzyko. Ze względu na brak miejsca dochodzi do ucisku tych struktur, który wywołuje podrażnienie i zapalenie. Do stanów mogących zwężać kanał kręgowy należą:
  • zakażenia
  • guzy
  • urazy
  • przepukliny jądra miażdżystego
  • zapalenie stawów
  • pogrubienie więzadeł
  • ostrogi kostne
 
Stenoza kanału kręgowego występuje na ogół u starszych osób, ze względu na lata zużywania (degeneracji) kręgosłupa. Do zmian, do których dochodzi w przebiegu tego procesu, należą pogrubienie więzadeł, ostrogi kostne, powiększenie (przerost) stawów międzykręgowych i wypukliny krążków międzykręgowych.
 
W niektórych przypadkach objawy może złagodzić po prostu skłon w dół. Powoduje to powiększenie kanału kręgowego i zapewnia więcej przestrzeni, co powoduje zwiększenie przepływu krwi do nerwów rdzeniowych. Czynności zwiększające zapotrzebowanie na przepływ krwi powodują rozszerzenie naczyń krwionośnych. Jeśli nie ma na to miejsca, nie może dojść do zwiększenia przepływu. Powoduje to ból i osłabienie mięśniowe, gdyż nerwy nie otrzymują wystarczającej do swoich potrzeb ilości tlenu.
 

Niektórzy ludzie mają wąski kanał kręgowy od urodzenia. Nie oznacza to, że automatycznie odczuwają objawy stenozy. Jednak jeśli kanał kręgowy jest zbyt wąski, może to prowadzić do ucisku na nerwy rdzeniowe. Osoby z bardzo wąskim kanałem są narażone na ryzyko stenozy, ponieważ nawet niewielkie zwiększenie objętości zawartości kanału kręgowego może wywołać objawy.


Główne objawy stenozy kanału kręgowego są odczuwane w obrębie nóg. Należą do nich:
  • uczucie ciężkości nóg
  • osłabienie mięśniowe
  • ból podczas marszu lub długotrwałego stania
 
Objawy stenozy kanału kręgowego są powodowane przez ucisk korzeni nerwowych, który utrudnia prawidłowe przesyłanie sygnałów z mózgu do ciała. Podrażnienie nerwów pogarsza się w pozycji stojącej lub podczas marszu ze względu na ucisk i rozciąganie nerwów. Objawy często ustępują w trakcie odpoczynku. Wydaje się, że przyjęcie pozycji siedzącej powoduje zmniejszenie ucisku korzeni nerwowych.

zespół stawu krzyżowo biodrowego, definicja, objawy

W pierwszej połowie XX w. zespół stawu krzyżowo-biodrowego stanowił najczęstsze rozpoznanie u osób z lumbago (bólem krzyża). Określano tym mianem na ogół każdy ból krzyża, pośladków lub nóg. Przed 1932 r. zespół stawu krzyżowo-biodrowego był bardzo popularnym rozpoznaniem. Istniał nawet okres nazwany „erą stawu krzyżowo-biodrowego".
 
Pod koniec lat 80. XX w. wielu lekarzy „odkryło ponownie" stawy krzyżowo-biodrowe jako potencjalne źródło bólu kręgosłupa. Jednak nawet obecnie ból stawu krzyżowo-biodrowego często pozostaje niedostrzeżony. Wielu lekarzy nie było szkolonych, aby brać go pod uwagę. Często jest im ciągle jeszcze trudno uwierzyć, że staw z tak ograniczonym zakresem ruchu może spowodować ból kręgosłupa.

Zwyrodnieniowe zapalenie stawów krzyżowo-biodrowych może spowodować wiele problemów. Często trudno jest dokładnie określić, jakie były przyczyny zużycia stawów. Jedną z najczęstszych przyczyn jest uraz. Może on być wynikiem bezpośredniego upadku na pośladki, wypadku samochodowego lub nawet uderzenia w bok miednicy. Siła tych urazów może spowodować naciągnięcie więzadeł wokół stawu. Więzadła są mocnymi wiązkami tkanki łącznej przytrzymującymi stawy. Ich przerwanie może spowodować zbyt dużą ruchomość stawu. Nadmierna ruchomość może prowadzić do zużycia stawu i bólu związanego z jego zwyrodnieniowym zapaleniem. Urazy mogą również powodować bezpośrednie uszkodzenie chrząstki wyściełającej powierzchnie stawów, w których występuje ruch. Z czasem doprowadzi to również do zwyrodnieniowego zapalenia stawu.
 
Ból może być również powodowany przez zmiany patologiczne kości krzyżowej. Kość krzyżowa jest tak naprawdę wysoce wyspecjalizowaną grupą kręgów. Powstaje ona w trakcie rozwoju wewnątrzmacicznego płodu w wyniku zrośnięcia się kilku kręgów. U niektórych ludzi kości wchodzące w jej skład jednak się nie zrastają. W tych przypadkach dwa lub więcej kręgów, które powinny się zrosnąć, pozostaje rozdzielonych. Powoduje to nieprawidłową sytuację, w której staw krzyżowo-biodrowy nie zostaje prawidłowo ukształtowany i istnieje fałszywy staw (czasem zwaną „zespołem przejściowym”). Tę nieprawidłowość można zobaczyć na prześwietleniach rentgenowskich. Wydaje się, że osoby z tym zespołem mają więcej problemów ze stawami krzyżowo-biodrowymi, a także występuje u nich ból kręgosłupa, który odczuwany jest jako wychodzący z tej okolicy.
 
Kobiety są narażone na szczególnie wysokie ryzyko pojawienia się problemów ze strony stawów krzyżowo-biodrowych w późniejszym etapie życia, ze względu na przebyte porody. W trakcie ciąży są uwalniane hormony żeńskie, które umożliwiają rozluźnienie tkanek łącznych organizmu. Jest ono potrzebne, aby miednica rozciągnęła się na tyle, żeby mogło urodzić się dziecko. To rozciągnięcie powoduje zmiany stawów krzyżowo-biodrowych, co zwiększa, czasem nadmiernie, ich zakres ruchu. Z biegiem lat zmiany te mogą doprowadzić do zapalenia stawów ze zużycia. W trakcie ciąży stawy krzyżowo-biodrowe mogą powodować dolegliwości z powodu działania hormonów, które je rozluźniają, jak również w związku z uciskiem wywieranym przez rosnące dziecko. Im więcej przebytych ciąż, tym większe jest ryzyko pojawienia się problemów ze strony stawów krzyżowo-biodrowych.


Objawy zespołu stawu krzyżowo-biodrowego często jest trudno odróżnić od innych rodzajów bólu krzyża. W większości przypadków występuje nieswoisty ból pleców i miednicy, który niczym szczególnym się nie wyróżnia, co bardzo utrudnia rozpoznanie omawianego schorzenia. Najczęstszymi objawami zespołu stawu krzyżowo-biodrowego są:
  • ból krzyża
  • ból pośladka
  • ból uda
  • trudności z dłuższym usiedzeniem w miejscu ze względu na pojawiający się ból

kręgoszczelina i kręgozmyk, co to jest, definicja

Kości kręgosłupa są ułożone w taki sposób, aby nadawać kręgosłupowi stabilność. Uszkodzenie lub wady struktur podporowych kręgosłupa lędźwiowego mogą stanowić źródło bólu kręgosłupa. Pęknięcie pierścienia kostnego kręgosłupa jest nazywane kręgoszczeliną. Jeśli pęknięcia pojawią się po obu stronach pierścienia kostnego, kręg może się wyśliznąć do przodu. Stan ten jest nazywany kręgozmykiem. Te dwa stany występują w populacji z częstością od 5% do 6%.

Kręgoszczelina pojawia się zazwyczaj w najniższym kręgu lędźwiowym. Pierścień kostny utworzony przez nasadę i blaszkę łuku kręgowego chroni rdzeń kręgowy i nerwy rdzeniowe. Kość jest najsłabsza pomiędzy nasadą łuku a blaszką łuku kręgowego, w obszarze zwanym częścią międzystawową. Uważa się, że ubytek w tej części powstaje w wyniku złamania przeciążeniowego. Dochodzi do niego w wyniku powtarzanych przeciążeń kości. Początkowo organizm jest w stanie wyleczyć uszkodzenie. Jednak jeśli przeciążenia powtarzają się i występują szybciej niż organizm może na nie zareagować, kość ostatecznie łamie się. Nikt nie rodzi się z kręgoszczeliną. Pojawia się ona zazwyczaj po raz pierwszy w dzieciństwie. Najczęściej obserwuje się ją u piłkarzy i gimnastyków.

Do kręgozmyku dochodzi wówczas, gdy po obu stronach pierścienia kostnego rozwijają się zmiany zwyrodnieniowe. Pęknięcie po obu stronach pierścienia kostnego powoduje oddzielenie stawów międzykręgowych od tyłu kręgosłupa. Stawy międzykręgowe nie mogą już stabilizować kręgu i kręg u góry zaczyna się zsuwać do przodu, powoli naciskając na znajdujący się pod nim krążek międzykręgowy. U dorosłych nie ma zazwyczaj zagrożenia całkowitego zsunięcia się górnego kręgu z kręgu znajdującego się bezpośrednio pod nim. Jednak u nastolatków może czasem występować jedyny w swoim rodzaju typ kręgozmyku, w przypadku którego jeden kręg zsuwa się do przodu całkowicie poza kręg znajdujący się pod nim.

Kręgoszczelina i kręgozmyk mogą być źródłem bólów krzyża. Nie u wszystkich osób z tymi stanami występują dolegliwości ze strony kręgosłupa, jednak istnieje u nich zwiększone ryzyko ich pojawienia się. Omawiane stany mogą powodować ból mechaniczny – który pojawia się przy poruszaniu częściami kręgosłupa. Mogą również być przyczyną bólu uciskowego, związanego z uciskiem na nerwy w okolicy krzyżowej.

Uciśnięte lub podrażnione nerwy dają objawy ucisku. Pojawiają się one w przypadku kręgoszczeliny, gdy tworzy się wybrzuszenie tkankowe wokół pęknięcia w wyniku podjętej przez organizm próby jego zagojenia. Wybrzuszenie to może uciskać na korzenie nerwów rdzeniowych w miejscu opuszczania przez nie kanału kręgowego. Tego typu ucisk może również towarzyszyć kręgozmykowi, gdy kręg przesunie się do przodu i uciśnie nerw. Przesunięcie się kręgu do przodu powoduje również zmniejszenie kanału kręgowego, pozostawiając mniej miejsca na korzenie nerwowe. Ucisk na nerw może powodować ból promieniujący w dół do stopy. Może również spowodować drętwienie stopy i osłabienie mięśni zaopatrywanych przez nerw.